Wielka Rzesza „przed tronem” — czy Objawienie 7 naprawdę przedstawia drugą klasę niebiańską?

 

Nie masz czasu na przeczytanie całego artykułu?

Jeśli nie planujesz czytać całego opracowania, przygotowałem również jego skróconą wersję (poniżej w otwartym oknie pdf i w pliku). W kilku minutach poznasz najważniejsze argumenty biblijne, analizę kluczowych fragmentów oraz główne wnioski płynące z całego studium. To idealny sposób, aby zapoznać się z istotą tematu, a następnie – jeśli zechcesz – wrócić do pełnej, szczegółowej analizy zawartej w artykule.

📄 Pobierz lub przeczytaj skrót opracowania (PDF) i poznaj całą argumentację „w pigułce”.

📄 Albo całe opracowanie (PDF)

Skip to PDF content

PRZEDMOWA

Księga Objawienia od stuleci fascynuje czytelników Biblii, ale jednocześnie należy do ksiąg najczęściej interpretowanych w odmienny sposób. Powstały dziesiątki, a nawet setki komentarzy, z których wiele dochodzi do całkowicie różnych wniosków, mimo że wszystkie opierają się na tym samym tekście. Rodzi się więc pytanie: czy problem tkwi w treści Objawienia, czy raczej w sposobie jego odczytywania?

Jednym z najbardziej dyskutowanych zagadnień jest tożsamość Wielkiej Rzeszy opisanej w siódmym rozdziale Objawienia. Czy przedstawia ona ludzi przebywających w niebie? Czy też ukazuje wiernych sług Bożych, którzy mają otrzymać życie na odnowionej ziemi? Przez wiele lat dyskusja wokół tego pytania koncentrowała się głównie na jednym wyrażeniu: „stoją przed tronem i przed Barankiem” (Obj. 7:9).

Dla wielu komentatorów sam ten zwrot wydaje się rozstrzygać całą sprawę. Skoro Wielka Rzesza znajduje się „przed tronem Boga”, musi przebywać w niebie. Taki wniosek wydaje się na pierwszy rzut oka oczywisty. Jednak czy rzeczywiście wynika on z samego tekstu? Czy autor Apokalipsy chciał w tym miejscu określić lokalizację Wielkiej Rzeszy, czy raczej przedstawić jej szczególną relację z Bogiem i Barankiem? Odpowiedź na to pytanie wymaga znacznie szerszej analizy niż odwołanie się do jednego wersetu.

Celem niniejszego opracowania nie jest prowadzenie polemiki z przedstawicielami określonych wyznań ani krytyka odmiennych poglądów. Nie jest nim również przekonywanie czytelnika do przyjęcia z góry ustalonej tezy. Celem jest przeprowadzenie możliwie rzetelnej egzegezy tekstów biblijnych dotyczących Wielkiej Rzeszy z uwzględnieniem ich kontekstu literackiego, językowego i historycznego.

W centrum zainteresowania pozostanie przede wszystkim sam tekst Pisma Świętego. W analizie zostaną wykorzystane oryginalne terminy greckie, Septuaginta, słowniki i leksykony języka biblijnego oraz komentarze uznanych biblistów reprezentujących różne środowiska. Nie dlatego, że stanowią one ostateczny autorytet, lecz dlatego, że pomagają lepiej zrozumieć język i sposób myślenia autorów natchnionych. Ostatecznym kryterium oceny pozostanie jednak zawsze zgodność z całokształtem świadectwa biblijnego.

Jednocześnie warto pamiętać, że żadna analiza nie jest wolna od wpływu wcześniejszych przekonań. Każdy czytelnik przystępuje do Biblii z określonym bagażem doświadczeń, tradycji i poglądów. Dlatego jednym z najważniejszych warunków rzetelnego studium jest pokora. Polega ona na gotowości podporządkowania własnych wniosków autorytetowi Pisma, nawet wtedy, gdy prowadzi ono do rezultatów innych niż oczekiwane. Chrześcijańska pokora nie oznacza rezygnacji z krytycznego myślenia, lecz uczciwość wobec tekstu i gotowość podążania za jego znaczeniem.

W niniejszej publikacji przyjęto zasadę, że najpierw należy ustalić, co tekst rzeczywiście mówi, a dopiero potem wyciągać wnioski teologiczne. Zbyt często w dyskusjach biblijnych kolejność ta zostaje odwrócona – najpierw formułuje się doktrynę, a następnie poszukuje tekstów, które mogłyby ją potwierdzić. Takie podejście prowadzi do zjawiska określanego w hermeneutyce jako eisegeza, czyli wczytywanie własnych przekonań w tekst. Celem tej książki jest natomiast możliwie konsekwentne stosowanie egzegezy, czyli wydobywania z tekstu znaczenia zamierzonego przez jego natchnionego autora.

Czytelnik zauważy, że w wielu miejscach zostaną przedstawione różne interpretacje tego samego fragmentu. Jest to zabieg celowy. Uczciwa analiza wymaga zapoznania się z argumentami wszystkich stron, zanim zostanie dokonana ich ocena. Dopiero zestawienie danych językowych, kontekstu oraz paralelnych fragmentów Biblii pozwala odpowiedzieć na pytanie, które wyjaśnienie najlepiej harmonizuje z całością Pisma.

Niniejsza książka nie zachęca do bezkrytycznego przyjęcia przedstawionych wniosków. Zachęca natomiast do wspólnego zbadania materiału dowodowego. Jeżeli czytelnik będzie śledził kolejne argumenty z otwartą Biblią, sprawdzając przywoływane wersety i analizując ich kontekst, cel tej publikacji zostanie osiągnięty – niezależnie od tego, czy ostatecznie zgodzi się ze wszystkimi przedstawionymi konkluzjami.

Takie podejście najlepiej oddaje ducha Berejczyków, których Biblia chwali nie za łatwowierność, lecz za to, że „codziennie starannie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają” (Dz. 17:11). Niech ta sama postawa towarzyszy również lekturze kolejnych rozdziałów niniejszego opracowania.

Historia interpretacji Wielkiej Rzeszy (Obj. 7:9–17)

I wiek – czasy apostolskie

Nowy Testament nie zawiera bezpośredniej interpretacji Wielkiej Rzeszy poza samym opisem Jana. Autor Apokalipsy przedstawia ją jako:

  • wychodzącą z wielkiego ucisku,
  • stojącą przed tronem i przed Barankiem,
  • odzianą w białe szaty,
  • pochodzącą ze wszystkich narodów,
  • otrzymującą błogosławieństwa Boga i Baranka.

Pozostali pisarze Nowego Testamentu nie identyfikują tej grupy.


II wiek – Ireneusz z Lyonu (ok. 130–202)

Najważniejsze dzieło:

Ireneusz, Adversus Haereses (Przeciw herezjom)

Ireneusz był chiliastą i oczekiwał przyszłego tysiącletniego Królestwa na ziemi, jednak Wielkiej Rzeszy nie wyodrębniał jako osobnej klasy zbawionych. W praktyce utożsamiał ją z odkupionymi wiernymi.


III wiek – Hipolit Rzymski (ok. 170–235)

Komentarz do Daniela oraz pisma eschatologiczne.

Hipolit również nie rozróżniał dwóch klas zbawionych. Wielką Rzeszę traktował jako wiernych zachowanych przez Boga podczas prześladowań.


III wiek – Wiktoryn z Petawium (zm. ok. 303)

Najstarszy zachowany komentarz do Apokalipsy:

Victorinus, Commentary on the Apocalypse

Interpretował Wielką Rzeszę jako zbawionych chrześcijan. Nie rozwijał koncepcji dwóch różnych nadziei.


IV–V wiek – Augustyn

Najważniejsze dzieło:

De Civitate Dei (O Państwie Bożym)

Augustyn odrzucił dosłowny millenaryzm.

Objawienie interpretował przede wszystkim symbolicznie.

Wielka Rzesza oznaczała według niego cały Kościół zwycięski.

Interpretacja ta przez ponad tysiąc lat zdominowała chrześcijaństwo zachodnie.


Średniowiecze

Komentatorzy, m.in.:

  • Beda Czcigodny
  • Haimo z Auxerre
  • Rupert z Deutz

rozumieli Wielką Rzeszę jako:

  • Kościół,
  • wszystkich zbawionych,
  • świętych przebywających z Chrystusem.

Nie rozróżniano dwóch klas zbawionych.


Reformacja

Marcin Luter

Początkowo miał bardzo krytyczny stosunek do Apokalipsy.

Później uznawał Wielką Rzeszę za wszystkich wiernych.


Jan Kalwin

Kalwin nie napisał komentarza do Objawienia.

Późniejsi reformowani komentatorzy utożsamiali Wielką Rzeszę z Kościołem.


XIX wiek – Badacze Pisma Świętego

Charles Taze Russell

Najważniejsze dzieła:

  • Studies in the Scriptures
  • The Watch Tower

Russell uważał, że:

  • 144 000 to najwyższa klasa niebiańska;
  • Wielka Rzesza (Great Company) również otrzyma życie w niebie, lecz jako drugorzędna klasa, która nie dochowała pełnej wierności.

Była to pierwsza wyraźnie odmienna interpretacja od tradycyjnego chrześcijaństwa.


1935 – przełom wśród Świadków Jehowy

Na kongresie w Waszyngtonie 31 maja 1935 r. Joseph F. Rutherford przedstawił nowe rozumienie Wielkiej Rzeszy.

Według tej interpretacji:

  • Wielka Rzesza nie jest klasą niebiańską;
  • jest to grupa mająca nadzieję życia wiecznego na ziemi;
  • utożsamiono ją z „drugimi owcami” z Jana 10:16.

Rutherford zakończył przemówienie słowami:

„Behold! The great multitude!” („Oto wielka rzesza!”)

po czym poprosił osoby mające nadzieję ziemską, aby powstały. Wydarzenie to uważa się za punkt zwrotny w historii doktryny Świadków Jehowy.


Współcześni Świadkowie Jehowy

Według obecnego stanowiska:

  • 144 000 stanowi duchowy Izrael powołany do życia w niebie;
  • Wielka Rzesza przeżywa wielki ucisk;
  • otrzymuje życie wieczne na ziemi;
  • opis Objawienia 21–22 przedstawia spełnienie obietnic danych tej grupie.

Współczesna biblistyka

Większość współczesnych komentatorów (np. George R. Beasley-Murray, G. K. Beale, Craig Koester, Grant Osborne, Richard Bauckham) interpretuje 144 000 i Wielką Rzeszę jako dwa obrazy tej samej wspólnoty odkupionych, ukazanej z różnych perspektyw.


Podsumowanie rozwoju poglądów

Okres Dominujące rozumienie Wielkiej Rzeszy
I wiek brak wyjaśnienia poza tekstem Objawienia
II–V wiek wszyscy zbawieni lub Kościół triumfujący
Średniowiecze wszyscy zbawieni
Reformacja Kościół / wszyscy zbawieni
Russell (1879–1916) drugorzędna klasa niebiańska
Rutherford (1935) ziemska klasa „drugich owiec”
Współcześni ŚJ zbawieni żyjący wiecznie na ziemi
Większość współczesnych biblistów ten sam lud co 144 000, ukazany pod innym obrazem

Taki przegląd pokazuje, że interpretacja Wielkiej Rzeszy rozwijała się stopniowo. W historii chrześcijaństwa dominowało utożsamianie jej z całością zbawionych, natomiast ruch Badaczy Pisma Świętego wprowadził rozróżnienie dwóch grup, a Świadkowie Jehowy od 1935 r. przyjęli pogląd, że Wielka Rzesza to odkupieni mający nadzieję życia wiecznego na ziemi.

Pogląd, że 144 000 (Obj. 7:1–8; 14:1–5) i wielka rzesza (Obj. 7:9–17) to dwie odrębne grupy, nie jest poglądem wyłącznie Świadków Jehowy. W historii egzegezy wielu komentatorów również rozróżniało te dwie grupy, choć zwykle inaczej definiowali ich tożsamość. Poniżej zestawienie chronologiczne.

Okres Komentator Rozróżnia 144 000 i wielką rzeszę? Jak rozumie grupy
III w. Wiktoryn z Petawium Tak 144 000 – Izrael; wielka rzesza – narody zbawione
VI–VII w. Andrzej z Cezarei Tak 144 000 – zapieczętowani święci; wielka rzesza – pozostali zbawieni
VIII w. Beda Czcigodny Częściowo Dostrzega dwa obrazy dwóch społeczności
XII w. Joachim z Fiore Tak Elita świętych i szersza społeczność zbawionych
XVI w. Heinrich Bullinger Tak Izrael duchowy i nawróceni z narodów
XVII w. Joseph Mede Tak Dwie klasy wierzących w proroctwie
XVIII w. Johann Albrecht Bengel Tak 144 000 – szczególna grupa; wielka rzesza – pozostali zbawieni
XIX w. Moses Stuart Tak Dwie różne wizje i dwie grupy
XIX w. E. W. Hengstenberg Tak Kościół przedstawiony w dwóch aspektach, ale grupy odrębne
XIX w. Henry Alford Tak 144 000 i wielka rzesza nie są identyczni
XIX w. C. I. Scofield Tak 144 000 – Izrael; wielka rzesza – poganie z ucisku
XX w. John F. Walvoord Tak Dwie odrębne grupy
XX w. Charles C. Ryrie Tak Izrael i narody
XX w. Robert L. Thomas Tak Literalne 144 000 oraz odrębna wielka rzesza
XXI w. Grant R. Osborne Dopuszcza Skłania się ku dwóm różnym grupom
XXI w. Thomas Ice Tak Izrael i poganie okresu ucisku

Współczesna biblistyka

Współcześnie istnieją trzy główne szkoły interpretacji:

1. Dwie różne grupy (mniejszość w biblistyce akademickiej)

Reprezentanci:

  • John F. Walvoord
  • Robert L. Thomas
  • Charles C. Ryrie
  • Thomas Ice

Uważają oni, że:

  • 144 000 = dosłowni Izraelici,
  • wielka rzesza = wierzący z narodów.

2. Ta sama grupa pokazana z dwóch perspektyw (obecnie pogląd dominujący)

Przedstawiciele:

  • G. K. Beale
  • Richard Bauckham
  • David E. Aune
  • Craig R. Koester
  • Grant R. Osborne (z pewnymi zastrzeżeniami)

Argumentują oni, że Jan najpierw słyszy liczbę 144 000, a następnie widzi wielką rzeszę – podobnie jak w Obj. 5:5–6 najpierw słyszy o Lwie z Judy, a potem widzi Baranka.


3. Dwie grupy, ale nie w rozumieniu Świadków Jehowy

Do tej grupy należą m.in.:

  • Joseph Mede
  • Johann Albrecht Bengel
  • Henry Alford

Rozróżniają oni obie grupy, lecz nie utożsamiają 144 000 z wyłącznie niebiańską klasą chrześcijan, a wielkiej rzeszy z ziemską klasą wiernych, jak czynią to Świadkowie Jehowy.

Wniosek

Historycznie rozróżnianie 144 000 i wielkiej rzeszy ma długą tradycję, sięgającą najstarszych komentarzy do Apokalipsy. Natomiast interpretacja charakterystyczna dla Świadków Jehowy – że 144 000 stanowi ograniczoną liczbę chrześcijan powołanych do życia w niebie, a wielka rzesza będzie żyć wiecznie na ziemi – jest rozwiązaniem odrębnym i nie odpowiada dokładnie żadnej z klasycznych interpretacji wcześniejszych komentatorów.

Rozdział 1

Hermeneutyka biblijna – jak badać Pismo Święte?

„Dokładaj wszelkich starań, abyś mógł stanąć przed Bogiem jako wypróbowany pracownik, niemający się czego wstydzić, właściwie władający słowem prawdy.”
— 2 Tymoteusza 2:15

Dlaczego sposób interpretacji ma znaczenie?

Historia chrześcijaństwa pokazuje, że wierzący, którzy uznawali ten sam autorytet Pisma Świętego, nierzadko dochodzili do odmiennych wniosków. Różnice te wynikały nie tyle z odmiennego tekstu Biblii, ile z odmiennego sposobu jego interpretowania. To właśnie dlatego zagadnienie hermeneutyki – nauki o interpretacji – odgrywa tak istotną rolę w badaniu Pisma Świętego.

Każdy czytelnik przystępuje do Biblii z określonym bagażem doświadczeń, tradycji i przekonań. Jest to zjawisko naturalne. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy wcześniejsze założenia zaczynają decydować o znaczeniu tekstu. W takiej sytuacji istnieje ryzyko, że zamiast odczytywać to, co autor natchniony rzeczywiście przekazał, zaczynamy dostrzegać w tekście przede wszystkim własne poglądy.

Dlatego uczciwe studium Biblii wymaga nie tylko wiedzy, ale również pokory. Pokora nie oznacza rezygnacji z krytycznego myślenia ani bezrefleksyjnego przyjmowania cudzych opinii. Oznacza gotowość podporządkowania własnych przekonań autorytetowi Słowa Bożego, nawet wtedy, gdy prowadzi ono do wniosków innych niż nasze wcześniejsze oczekiwania.

Taką postawę przedstawia przykład Berejczyków.

„Szlachetniejsi byli ci w Berei niż ci w Tesalonice, ponieważ przyjęli słowo z całą gotowością umysłu i codziennie starannie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają.”
— Dzieje 17:11

Warto zauważyć, że Berejczycy nie odrzucili nauczania apostoła Pawła, ale również nie przyjęli go bez sprawdzenia. Zweryfikowali jego słowa w świetle Pisma. Biblia przedstawia taką postawę jako wzór dla wszystkich chrześcijan.

Niniejsze opracowanie zostało przygotowane właśnie w takim duchu.

Nie ma ono na celu narzucenia czytelnikowi określonej interpretacji ani prowadzenia polemiki z przedstawicielami innych poglądów. Celem jest możliwie rzetelne zbadanie tekstów dotyczących Wielkiej Rzeszy z Objawienia 7 oraz odpowiedź na pytanie, czy sam tekst biblijny rzeczywiście wymaga uznania, że grupa ta przebywa w niebie, czy też taka interpretacja jest jedną z możliwych, ale nie jedyną.

Aby odpowiedzieć na to pytanie, konieczne jest stosowanie uznanych zasad hermeneutyki.

Egzegeza i eisegeza

W interpretacji Biblii często używa się dwóch terminów pochodzących z języka greckiego: egzegeza oraz eisegeza.

Egzegeza oznacza wydobywanie znaczenia z tekstu. Badacz stara się odkryć, co autor natchniony chciał przekazać pierwszym odbiorcom, uwzględniając język, kontekst, gatunek literacki oraz tło historyczne.

Eisegeza oznacza natomiast odczytywanie tekstu przez pryzmat własnych założeń. W takim przypadku interpretacja nie wynika przede wszystkim z treści Pisma, lecz z wcześniej przyjętego systemu poglądów.

Różnica między tymi metodami jest zasadnicza. Egzegeza pyta:

„Co mówi tekst?”

Eisegeza pyta:

„Jak mogę dopasować tekst do tego, co już uważam za prawdziwe?”

Każdy badacz Biblii powinien świadomie unikać drugiego podejścia. Nie jest to łatwe, ponieważ każdy posiada określone przekonania religijne. Tym bardziej potrzebna jest pokora i gotowość do ponownego zbadania własnych poglądów w świetle całego Pisma.

Podstawowe zasady hermeneutyki

Kontekst jest najważniejszy

Żaden fragment Biblii nie powinien być interpretowany w oderwaniu od jego kontekstu.

Najpierw należy zbadać najbliższy kontekst, następnie przesłanie całej księgi, a dopiero potem odnosić dany tekst do szerszej nauki Biblii.

W przypadku Objawienia ma to szczególne znaczenie. Poszczególne wizje wzajemnie się uzupełniają, a wiele symboli pojawia się w różnych częściach księgi. Ich znaczenie staje się jasne dopiero wtedy, gdy analizuje się je jako element jednej, spójnej całości.

 Biblia interpretuje Biblię

Najlepszym komentarzem do Pisma Świętego pozostaje samo Pismo Święte.

Autorzy biblijni bardzo często nawiązują do wcześniejszych ksiąg. Księga Objawienia zawiera wiele odniesień do Starego Testamentu, mimo że niemal nigdy nie cytuje go dosłownie.

Dlatego symbole Apokalipsy należy interpretować przede wszystkim przez pryzmat wcześniejszego objawienia zawartego w takich księgach jak Daniel, Ezechiel, Zachariasz, Izajasz czy Wyjście.

Bez uwzględnienia tego tła wiele obrazów Objawienia pozostaje niezrozumiałych lub bywa interpretowanych w sposób przypadkowy.

Znaczenie słów wynika z ich użycia

Jednym z częstych błędów interpretacyjnych jest budowanie znaczenia wyłącznie na podstawie etymologii wyrazu.

W rzeczywistości o znaczeniu słowa decyduje przede wszystkim sposób jego użycia przez autorów biblijnych.

Dlatego w niniejszym opracowaniu analizowane będą między innymi greckie wyrażenia ἐνώπιον („przed”), ναός („świątynia”), σκηνή („namiot”) oraz inne terminy występujące w opisie Wielkiej Rzeszy. Zostaną one porównane z ich użyciem w Septuagincie, Nowym Testamencie oraz literaturze greckiej tam, gdzie jest to pomocne dla zrozumienia tekstu.

Symbol należy interpretować zgodnie z jego biblijnym użyciem

Księga Objawienia już na początku informuje, że została przekazana „w znakach” (Obj. 1:1). Oznacza to, że zawiera liczne symbole.

Jednak symbol nie daje interpretatorowi dowolności. Nie można przypisywać mu znaczenia wyłącznie na podstawie własnych skojarzeń. Najpierw należy sprawdzić, czy dany symbol został wcześniej użyty w Piśmie Świętym i w jaki sposób był rozumiany przez autorów natchnionych. To właśnie Biblia stanowi podstawowy klucz do odczytania symboliki Apokalipsy.

Nie należy budować doktryny na pojedynczym wersecie

Jedna z najważniejszych zasad egzegezy mówi, że żaden pojedynczy tekst nie powinien być interpretowany w oderwaniu od całego świadectwa Pisma.

Jeżeli określony wniosek opiera się wyłącznie na jednym fragmencie, podczas gdy inne teksty wskazują na szerszy obraz, należy uwzględnić wszystkie dostępne dane.

Zasada ta będzie szczególnie istotna podczas analizy słów „przed tronem” w Objawieniu 7:9. Samo występowanie tego zwrotu nie rozstrzyga jeszcze, czy opis dotyczy miejsca pobytu Wielkiej Rzeszy, czy raczej jej uznanej pozycji przed Bogiem. Odpowiedź wymaga uwzględnienia całego kontekstu księgi oraz sposobu użycia podobnych wyrażeń w innych częściach Biblii.

Cztery główne sposoby interpretacji Księgi Objawienia

Na przestrzeni wieków powstało kilka głównych sposobów interpretowania Apokalipsy. Różnią się one przede wszystkim odpowiedzią na pytanie, kiedy i do czego odnoszą się opisane w niej wizje. Zrozumienie tych podejść pomaga uświadomić sobie, dlaczego ten sam tekst bywa odczytywany na tak wiele sposobów.

Interpretacja preterystyczna

Według tego podejścia większość wydarzeń opisanych w Objawieniu spełniła się w I wieku n.e., głównie w okresie prześladowań chrześcijan przez Cesarstwo Rzymskie oraz podczas zburzenia Jerozolimy w 70 roku n.e.

Podejście to zwraca uwagę na historyczne tło księgi i jej znaczenie dla pierwszych odbiorców. Jednocześnie wielu badaczy wskazuje, że nie wyjaśnia ono w pełni proroctw dotyczących ostatecznego zwycięstwa Boga, nowego nieba i nowej ziemi oraz sądu nad całą ludzkością.

Interpretacja historyczna

Model historyczny zakłada, że Apokalipsa przedstawia panoramiczny obraz dziejów chrześcijaństwa od czasów apostolskich aż do końca obecnego systemu rzeczy.

Przez wiele stuleci było to dominujące podejście wśród licznych komentatorów protestanckich. W różnych okresach identyfikowano symbole Objawienia z kolejnymi wydarzeniami historycznymi, państwami lub instytucjami religijnymi.

Interpretacja futurystyczna

Interpretacja futurystyczna przyjmuje, że zdecydowana większość wydarzeń od czwartego rozdziału Objawienia odnosi się do przyszłości i spełni się bezpośrednio przed powtórnym przyjściem Chrystusa.

Jest to obecnie jedno z najbardziej rozpowszechnionych podejść w środowiskach ewangelikalnych. Wielu komentatorów interpretuje Wielki Ucisk, Bestię, Armagedon i inne wydarzenia jako jeszcze przyszłe.

Interpretacja idealistyczna

Według interpretacji idealistycznej Objawienie nie opisuje przede wszystkim konkretnych wydarzeń historycznych, lecz ponadczasową walkę dobra ze złem, Królestwa Bożego z siłami przeciwnymi Bogu oraz ostateczne zwycięstwo Chrystusa.

Takie podejście podkreśla uniwersalne przesłanie księgi, choć nie zawsze pozwala jednoznacznie określić, do jakich wydarzeń odnoszą się poszczególne wizje.

Rozdział 2

Jakie podejście przyjmuje niniejsze opracowanie?

Niniejsza analiza nie opiera się bezkrytycznie na żadnym z przedstawionych modeli. Punktem wyjścia nie będzie określony system interpretacyjny, lecz sam tekst biblijny.

Oznacza to, że każda wizja zostanie przeanalizowana przede wszystkim w świetle:

  • jej bezpośredniego kontekstu,
  • całej Księgi Objawienia,
  • pozostałych ksiąg biblijnych,
  • języka greckiego,
  • starotestamentowego tła symboliki.

Dopiero po przeprowadzeniu takiej analizy będzie można ocenić, która interpretacja najlepiej odpowiada wszystkim danym zawartym w Piśmie Świętym.

Takie podejście pozwala uniknąć sytuacji, w której z góry przyjęty model staje się filtrem decydującym o znaczeniu każdego wersetu.

Symbol nie jest rzeczywistością

Jednym z najczęściej popełnianych błędów podczas interpretowania Apokalipsy jest utożsamianie symbolicznego obrazu z rzeczywistością, którą ten obraz przedstawia.

Jest to szczególnie istotne w analizie wizji Wielkiej Rzeszy.

Jeżeli Jan widzi kobietę obleczoną w słońce (Obj. 12:1), nikt nie zakłada, że istnieje dosłowna kobieta ubrana w Słońce i stojąca na Księżycu. Symbol przedstawia rzeczywistość duchową.

Podobnie Bestia wychodząca z morza (Obj. 13:1) nie jest zoologicznym stworzeniem, lecz symbolem określonej rzeczywistości politycznej. Smok nie jest literalnym gadem unoszącym się nad ziemią, lecz przedstawia Szatana (Obj. 12:9). Babilon Wielki nie oznacza dosłownego miasta odbudowanego nad Eufratem, lecz symboliczny system pozostający w opozycji do Boga.

Ta sama zasada dotyczy wielu innych elementów Apokalipsy:

  • Siedem lamp nie jest jedynie siedmioma świecznikami – symbolizują zbory (Obj. 1:20).
  • Siedem gwiazd oznacza aniołów siedmiu zborów (Obj. 1:20).
  • Miecz wychodzący z ust Chrystusa nie jest literalną bronią, lecz symbolem mocy jego sądu i słowa (Obj. 19:15).
  • Klucze śmierci i Hadesu nie są metalowymi przedmiotami, lecz obrazem władzy Chrystusa nad śmiercią (Obj. 1:18).

Liczba 144 000 również jest przedmiotem dyskusji interpretacyjnej, jednak niezależnie od przyjętego stanowiska wszyscy zgadzają się, że opis tej grupy zawiera liczne elementy symboliczne, takie jak dwanaście pokoleń Izraela czy pieczęć na czołach sług Bożych.

Wizje Apokalipsy posługują się więc językiem obrazów. Zadaniem egzegety nie jest zatrzymanie się na obrazie, lecz ustalenie, jaką rzeczywistość ten obraz przedstawia.

Czy miejsce obserwacji jest miejscem spełnienia?

To pytanie będzie przewijało się przez całą książkę.

Jan wielokrotnie ogląda wydarzenia z perspektywy nieba. Widzi tron Boga, aniołów, świątynię niebiańską oraz wizje obejmujące całą historię zbawienia. Nie oznacza to jednak automatycznie, że wszystko, co pojawia się przed jego oczami, znajduje się w niebie.

Dobrym przykładem są czterej jeźdźcy z Objawienia 6. Jan ogląda ich w wizji otwieranej przed tronem Boga, lecz skutki ich działania dotyczą ziemi. Podobnie aniołowie otrzymują polecenia w niebie, ale wykonują je wobec mieszkańców ziemi.

Ta obserwacja prowadzi do ważnej zasady metodologicznej:

Perspektywa wizji nie zawsze jest tożsama z miejscem realizacji wydarzeń.

Zasada ta będzie miała kluczowe znaczenie podczas analizy Wielkiej Rzeszy. Sam fakt, że Jan ogląda tę grupę w wizji związanej z tronem Boga, nie rozstrzyga jeszcze, gdzie znajduje się ona w rzeczywistości przedstawianej przez symbol. Aby odpowiedzieć na to pytanie, konieczne będzie zbadanie całego kontekstu Objawienia, znaczenia użytych terminów greckich oraz funkcji podobnych obrazów w pozostałych księgach Biblii.

Historia interpretacji Biblii pokazuje, że chrześcijanie uznający ten sam autorytet Pisma Świętego nie zawsze dochodzili do jednakowych wniosków. Różnice te najczęściej nie wynikały z odmiennego tekstu, lecz z odmiennego sposobu jego odczytywania. Z tego względu, zanim przystąpimy do analizy wizji Wielkiej Rzeszy, warto zatrzymać się nad pytaniem, jakie zasady powinny kierować badaniem Słowa Bożego.

Każdy człowiek przystępuje do lektury Biblii z określonym bagażem doświadczeń, tradycji religijnej oraz wcześniej ukształtowanych przekonań. Jest to naturalne i nieuniknione. Niebezpieczeństwo pojawia się jednak wtedy, gdy wcześniejsze założenia zaczynają decydować o znaczeniu tekstu, zamiast pozwolić, aby to sam tekst kształtował nasze rozumienie. Właśnie dlatego tak ważna jest pokora – nie jako rezygnacja z krytycznego myślenia, lecz jako gotowość podporządkowania własnych poglądów autorytetowi Pisma Świętego. Jeżeli rzetelna analiza prowadzi do wniosków innych niż nasze dotychczasowe przekonania, pierwszeństwo powinno mieć Słowo Boże, a nie przywiązanie do własnych opinii czy tradycji.

Taką postawę odnajdujemy u mieszkańców Berei. Łukasz nie chwali ich za łatwowierność ani za bezkrytyczne przyjęcie nauczania apostoła Pawła. Wręcz przeciwnie – podkreśla, że „codziennie starannie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają” (Dz. 17:11). Nie odrzucili jego nauki, ale też nie uznali jej za prawdziwą wyłącznie dlatego, że głosił ją apostoł. Zweryfikowali ją w świetle natchnionych Pism. Ich postawa stanowi wzór uczciwego studium biblijnego i właśnie takim podejściem będziemy kierować się w niniejszym opracowaniu.

Celem tej publikacji nie jest polemika z przedstawicielami innych wyznań ani obrona z góry przyjętej doktryny. Nie chodzi również o to, aby zmusić czytelnika do przyjęcia określonych wniosków. Zamiarem autora jest możliwie obiektywna egzegeza tekstów dotyczących Wielkiej Rzeszy z Objawienia 7, oparta na analizie języka, kontekstu literackiego, tła historycznego oraz świadectwa całego Pisma Świętego. Innymi słowy, najpierw będziemy pytać, co rzeczywiście mówi tekst, a dopiero potem jakie wnioski można z niego wyprowadzić.

W hermeneutyce takie podejście określa się mianem egzegezy. Polega ona na wydobywaniu znaczenia zawartego w tekście, z uwzględnieniem intencji autora, kontekstu oraz sposobu użycia języka. Jej przeciwieństwem jest eisegeza, czyli wczytywanie do tekstu własnych przekonań, oczekiwań lub wcześniej przyjętych systemów teologicznych. Granica między tymi metodami bywa subtelna, ponieważ żaden interpretator nie jest całkowicie wolny od własnych doświadczeń i poglądów. Tym bardziej konieczne jest świadome stosowanie podstawowych zasad hermeneutyki.

W praktyce oznacza to, że podczas całej analizy będziemy kierować się następującymi regułami:

  • kontekst ma pierwszeństwo przed pojedynczym wersetem;
  • Pismo Święte jest najlepszym komentatorem samego siebie;
  • znaczenie słów ustala się na podstawie ich użycia w Biblii, a nie wyłącznie ich etymologii;
  • należy odróżniać obserwację tekstu od jego interpretacji;
  • w księgach prorockich i apokaliptycznych symbole należy wyjaśniać przede wszystkim za pomocą innych fragmentów Pisma.

Szczególnego znaczenia zasady te nabierają podczas badania Księgi Objawienia. Już w pierwszym wersecie autor informuje, że otrzymane objawienie zostało przekazane „w znakach” (Obj. 1:1). Oznacza to, że księga posługuje się językiem symboli, których nie można interpretować w oderwaniu od ich biblijnego znaczenia. Symbol nie jest celem samym w sobie, lecz środkiem przekazania rzeczywistości duchowej. Zadaniem interpretatora nie jest więc zatrzymanie się na samym obrazie, lecz ustalenie, jaką rzeczywistość obraz ten przedstawia. Innymi słowy, należy odróżnić:

  • to, co Jan zobaczył,
  • to, co symbol oznacza,
  • oraz rzeczywistość, do której symbol się odnosi.

Pominięcie któregoś z tych etapów może prowadzić do błędnych wniosków. Jeżeli symbol zostanie utożsamiony z rzeczywistością bez wcześniejszego zbadania jego znaczenia, łatwo przypisać tekstowi coś, czego autor natchniony nigdy nie zamierzał przekazać.

To właśnie według tych zasad będziemy analizować wizję Wielkiej Rzeszy. Zamiast rozpoczynać od gotowych odpowiedzi, rozpoczniemy od pytań. Zamiast opierać się na pojedynczych wersetach, uwzględnimy cały kontekst Objawienia oraz pozostałych ksiąg biblijnych. Zbadamy znaczenie użytych słów, ich zastosowanie w Septuagincie, Nowym Testamencie oraz literaturze żydowskiej, a także sposób, w jaki podobne obrazy funkcjonują w całej Biblii. Dopiero po zgromadzeniu wszystkich danych podejmiemy próbę odpowiedzi na zasadnicze pytanie tej publikacji:

Czy wyrażenie „przed tronem Boga” rzeczywiście przesądza o tym, że Wielka Rzesza znajduje się w niebie, czy też – w świetle całokształtu świadectwa biblijnego – lepiej rozumieć je jako opis uznanej pozycji i relacji z Bogiem, niekoniecznie określający miejsce jej przebywania?

Tak postawione pytanie nie zakłada z góry odpowiedzi. Jest ono zaproszeniem do wspólnego studium, którego celem nie jest potwierdzenie wcześniej przyjętych przekonań, lecz uczciwe podążanie za świadectwem Pisma Świętego, dokądkolwiek ono prowadzi. To właśnie taka postawa – pełna pokory, rzetelności i szacunku dla tekstu biblijnego – będzie towarzyszyć wszystkim kolejnym rozdziałom niniejszego opracowania.

Rozdział 3

Czy wyrażenie „przed tronem” rozstrzyga miejsce pobytu Wielkiej Rzeszy?

Jednym z najczęściej przytaczanych argumentów na rzecz niebiańskiej lokalizacji Wielkiej Rzeszy są słowa zapisane w siódmym rozdziale Księgi Objawienia:

„Potem ujrzałem, a oto wielka rzesza, której nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu, plemienia, ludu i języka. Stali przed tronem i przed Barankiem, ubrani w białe szaty, a w rękach mieli gałązki palmowe.”
(Objawienie 7:9)

Dla wielu komentatorów sprawa wydaje się oczywista. Skoro Jan widzi Wielką Rzeszę „przed tronem Boga”, to – ich zdaniem – musi ona znajdować się w niebie. Rozumowanie to jest proste i intuicyjne, dlatego często uznaje się je za wystarczające. Jednak zadaniem egzegety nie jest wybór interpretacji najbardziej oczywistej, lecz ustalenie, czy rzeczywiście wynika ona z samego tekstu.

Już na początku analizy warto więc postawić pytanie, które będzie przewodnim motywem całego rozdziału: czy wyrażenie „przed tronem” zawsze oznacza fizyczne miejsce przebywania, czy też w języku biblijnym może pełnić również inne funkcje?

Odpowiedź wymaga zbadania nie tylko jednego wersetu, ale także sposobu, w jaki podobne wyrażenia są używane w całym Piśmie Świętym.

Czy Jan rzeczywiście wskazuje miejsce?

Pierwszą obserwacją, która zasługuje na uwagę, jest fakt, że Jan nie napisał, iż Wielka Rzesza znajduje się „w niebie”. Stwierdza jedynie, że stoi „przed tronem” oraz „przed Barankiem”. Nie są to określenia tożsame i nie należy utożsamiać ich bez wcześniejszej analizy.

Gdyby zamiarem autora było wyłącznie wskazanie miejsca pobytu tej grupy, można byłoby oczekiwać sformułowania bardziej jednoznacznego. Tymczasem Jan posługuje się obrazem symbolicznym, którego znaczenie należy dopiero ustalić na podstawie całej księgi i pozostałych tekstów biblijnych.

Już samo to pokazuje, że wyrażenie „przed tronem” nie może być traktowane jako samodzielny dowód rozstrzygający całą dyskusję. Aby ustalić jego znaczenie, konieczne jest zbadanie szerszego kontekstu biblijnego.

„Przed Bogiem” w języku Biblii

W całym Piśmie Świętym zwroty takie jak „przed Bogiem”, „przed Jehową”, „przed Panem” czy „przed obliczem Boga” bardzo często nie opisują położenia geograficznego, lecz relację człowieka do Boga, uznanie Jego zwierzchnictwa albo wykonywanie służby pod Jego autorytetem.

Dobrym przykładem są prorocy Starego Testamentu.

Eliasz oświadcza królowi Achabowi:

„Żyje Jehowa, Bóg Izraela, przed którego obliczem stoję…”
(1 Królów 17:1)

Nie ulega wątpliwości, że prorok wypowiada te słowa na ziemi, stojąc przed królem Izraela, a nie w niebie przed tronem Boga. Mimo to określa siebie jako tego, który „stoi przed Jehową”. Wyrażenie to opisuje jego szczególną relację z Bogiem oraz fakt, że przemawia jako Jego przedstawiciel.

Podobnie mówi prorok Elizeusz:

„Żyje Jehowa Zastępów, przed którego obliczem stoję…”
(2 Królów 3:14)

Również tutaj nie chodzi o lokalizację, lecz o autorytet, któremu prorok podlega i któremu wiernie służy.

Takich przykładów można znaleźć znacznie więcej:

  • Kapłani służyli „przed Jehową”, choć pełnili swoją służbę w ziemskiej świątyni.
  • Lewici „stawali przed Jehową”, wykonując powierzone im obowiązki.
  • Izraelici „stawali przed Jehową”, gdy gromadzili się na świętych zgromadzeniach. 

Żaden z tych opisów nie sugeruje, że ludzie ci znaleźli się w niebie.

Język biblijny bardzo często posługuje się więc wyrażeniem „przed Bogiem” jako określeniem relacji, służby, odpowiedzialności lub uznania Bożego autorytetu, a nie jako opisem miejsca pobytu.

Pierwszy wniosek z analizy

Dotychczasowe obserwacje prowadzą do pierwszego istotnego wniosku. Samo wyrażenie „przed Bogiem”, „przed Panem” czy „przed tronem” nie rozstrzyga automatycznie, gdzie znajduje się dana osoba. W wielu miejscach Biblii oznacza ono przede wszystkim pozostawanie pod Bożym zwierzchnictwem, wykonywanie powierzonej służby lub szczególną relację z Bogiem.

Nie oznacza to jeszcze, że dokładnie takie znaczenie ma ono w Objawieniu 7. Pokazuje jednak, że nie można budować całej interpretacji wyłącznie na jednym przyimku. Jeśli identyczne wyrażenia bywają używane wobec ludzi przebywających na ziemi, sam zwrot „przed tronem” nie może być uznany za jednoznaczny dowód niebiańskiej lokalizacji Wielkiej Rzeszy.

Aby odpowiedzieć na to pytanie z większą precyzją, należy sięgnąć do języka oryginału. Kluczowe znaczenie ma bowiem grecki termin ἐνώπιον (enṓpion), przetłumaczony jako „przed”. Analiza jego użycia w Nowym Testamencie, Septuagincie oraz literaturze greckiej pozwoli ustalić, czy rzeczywiście oznacza on wyłącznie fizyczną obecność w określonym miejscu, czy – zgodnie z licznymi przykładami biblijnymi – posiada znacznie szerszy zakres znaczeniowy.

Rozdział 4

Greckie ἐνώπιον („przed”) – czy zawsze oznacza fizyczną obecność?

Jednym z najważniejszych elementów opisu Wielkiej Rzeszy jest grecki przyimek ἐνώπιον (enṓpion), przetłumaczony w Objawieniu 7:9 jako „przed”. To właśnie na nim najczęściej opiera się argument, że Wielka Rzesza musi przebywać w niebie. Warto więc odpowiedzieć na podstawowe pytanie: czy słowo to rzeczywiście zawsze oznacza fizyczne znajdowanie się w określonym miejscu?

Rzetelna egzegeza wymaga, aby nie opierać odpowiedzi na jednym fragmencie Biblii. Znaczenie wyrazu należy ustalać na podstawie całego zakresu jego użycia. Tak postępują leksykony języka greckiego i właśnie taką metodę przyjmiemy również w niniejszym opracowaniu.

Znaczenie słowa ἐνώπιον w leksykonach

Najważniejsze słowniki Nowego Testamentu zgodnie wskazują, że ἐνώπιον posiada znacznie szerszy zakres znaczeniowy niż jedynie określenie miejsca.

Może oznaczać między innymi:

  • obecność przed kimś,
  • pozostawanie pod czyimś autorytetem,
  • działanie wobec kogoś,
  • ocenę dokonywaną przez daną osobę,
  • relację wobec Boga lub ludzi.

Już samo to pokazuje, że nie jest to termin wyłącznie geograficzny.

Przykładowo BDAG wyjaśnia, że ἐνώπιον oznacza „w obecności”, „przed obliczem”, „w oczach” – zależnie od kontekstu. Podobnie Louw i Nida wskazują, że wyrażenie może odnosić się zarówno do fizycznej obecności, jak i do pozostawania pod czyjąś oceną lub zwierzchnictwem. Również klasyczny LSJ podaje znaczenia obejmujące nie tylko położenie przestrzenne, ale także relację wobec osoby.

O tym, które znaczenie należy przyjąć, nie decyduje jednak sam wyraz, lecz jego kontekst.

Ta zasada ma fundamentalne znaczenie dla właściwej interpretacji Objawienia 7:9. Gdyby ktoś twierdził, że ἐνώπιον zawsze oznacza fizyczne przebywanie przed kimś, musiałby konsekwentnie zastosować taką definicję do wszystkich miejsc, w których występuje ten termin. Szybko okaże się jednak, że prowadziłoby to do wniosków niemożliwych do utrzymania.

Jak Biblia używa wyrażenia „przed”?

Dobrym przykładem są słowa Jezusa zapisane w Ewangelii Łukasza:

„Tak samo, mówię wam, powstaje radość przed aniołami Boga z jednego grzesznika, który okazuje skruchę.”
(Łk 15:10)

Grecki tekst używa tutaj właśnie wyrażenia ἐνώπιον τῶν ἀγγέλων τοῦ θεοῦ – „przed aniołami Boga”.

Czy oznacza to, że skruszony grzesznik znajduje się w niebie? Oczywiście nie.

Pokutujący człowiek pozostaje na ziemi. Radość powstaje „przed aniołami”, ponieważ jest im oznajmiona lub dokonuje się w ich obecności. Samo użycie słowa ἐνώπιον nie przenosi człowieka z ziemi do nieba.

Podobny przykład znajdujemy w Dziejach Apostolskich.

„Korneliusz powiedział: (…) wszyscy więc jesteśmy teraz obecni przed Bogiem, aby wysłuchać wszystkiego, co Jehowa ci nakazał.”
(Dz. 10:33, PNŚ)

Korneliusz i jego domownicy nie zostali przeniesieni do nieba. Znajdowali się w swoim domu w Cezarei. Mimo to Łukasz stwierdza, że stoją „przed Bogiem”.

Wyrażenie to opisuje ich postawę wobec Boga, a nie miejsce pobytu.

Podobnych przykładów w Biblii jest znacznie więcej.

  • Abraham chodził przed Bogiem.
  • Noe znalazł łaskę przed Bogiem.
  • Samuel służył przed Jehową.
  • Kapłani stawali przed Jehową.
  • Prorocy stali przed Jehową.

We wszystkich tych przypadkach chodzi o ludzi żyjących na ziemi. Łączy ich jedna wspólna cecha – nie przebywają w niebie, lecz pozostają pod Bożym spojrzeniem, autorytetem i opieką.

Można więc zauważyć pewną prawidłowość. Kiedy Biblia mówi o staniu „przed Bogiem”, bardzo często nie odpowiada na pytanie „gdzie?”, lecz „w jakiej relacji?”. To rozróżnienie będzie miało zasadnicze znaczenie dla dalszej analizy.

Pierwszy wniosek z analizy

Jeżeli wyrażenie ἐνώπιον samo w sobie nie określa miejsca pobytu, lecz bardzo często opisuje relację z Bogiem, wówczas argument oparty wyłącznie na słowach „przed tronem” okazuje się niewystarczający. Nie oznacza to jeszcze, że Wielka Rzesza znajduje się na ziemi. Oznacza jedynie, że sam przyimek nie rozstrzyga tej kwestii.

Dopiero dalszy kontekst Księgi Objawienia może odpowiedzieć na pytanie, jak należy rozumieć tę scenę.

Na tym etapie możemy więc sformułować pierwszy istotny wniosek:

Greckie wyrażenie ἐνώπιον nie posiada wyłącznie znaczenia lokalizacyjnego. W wielu miejscach Biblii opisuje relację wobec Boga, pozostawanie pod Jego autorytetem lub wykonywanie służby w Jego obecności. Dlatego samo użycie tego terminu w Objawieniu 7:9 nie może być traktowane jako rozstrzygający dowód na niebiańskie miejsce pobytu Wielkiej Rzeszy.

Greckie wyrażenie ἐνώπιον nie posiada wyłącznie znaczenia lokalizacyjnego. W wielu miejscach Biblii opisuje relację wobec Boga, pozostawanie pod Jego autorytetem lub wykonywanie służby w Jego obecności. Dlatego samo użycie tego terminu w Objawieniu 7:9 nie może być traktowane jako rozstrzygający dowód na niebiańskie miejsce pobytu Wielkiej Rzeszy.

To jednak dopiero początek analizy. Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na kolejne pytanie. Skoro samo słowo ἐνώπιον nie rozstrzyga miejsca pobytu, to jaką rolę odgrywa sam tron Boga w symbolice Księgi Objawienia? Czy tron jest jedynie określeniem lokalizacji, czy przede wszystkim symbolem Bożego panowania nad całym stworzeniem?

Na to pytanie odpowiemy w następnym rozdziale. To właśnie analiza symboliki tronu okaże się jednym z najważniejszych elementów całego wywodu.

Rozdział 5

Tron Boga – miejsce czy symbol Jego panowania?

W dotychczasowej analizie wykazaliśmy, że greckie wyrażenie ἐνώπιον („przed”) nie rozstrzyga samo przez się miejsca pobytu osoby lub grupy. W wielu fragmentach Biblii oznacza ono pozostawanie pod Bożym autorytetem, wykonywanie służby przed Bogiem lub znajdowanie się pod Jego oceną. Powstaje jednak kolejne pytanie: czy sam tron Boga należy rozumieć wyłącznie jako określenie miejsca w niebie, czy też jego znaczenie jest znacznie szersze?

Tron jako symbol Bożego panowania

W Piśmie Świętym tron jest przede wszystkim symbolem królewskiej władzy. Gdziekolwiek pojawia się tron, tam akcent pada nie na jego położenie, lecz na autorytet osoby, która na nim zasiada. Tron oznacza prawo do panowania, wydawania wyroków oraz sprawowania zwierzchnictwa. Dopiero w drugiej kolejności może odnosić się do miejsca, z którego ta władza jest wykonywana.

Takie znaczenie tronu występuje zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie. Psalmista pisał:

„Jehowa utwierdził swój tron w niebiosach, a jego królowanie panuje nad wszystkim.”
(Psalm 103:19)

Werset ten zwraca uwagę na dwie istotne prawdy. Tron znajduje się w niebie, ale zakres jego panowania obejmuje wszystko. Władza Boga nie kończy się na niebie. Rozciąga się na ziemię, narody, ludzi i całe stworzenie. Tron jest więc centrum Bożego panowania nad wszechświatem.

Podobną myśl wyraża prorok Izajasz:

„Niebiosa są moim tronem, a ziemia podnóżkiem moich stóp.”
(Izajasza 66:1)

Obraz ten nie ogranicza Boga do określonego miejsca. Wręcz przeciwnie, podkreśla Jego wszechwładzę. Niebo jest przedstawione jako tron, natomiast ziemia jako podnóżek. Całe stworzenie pozostaje pod Jego panowaniem.

Ta perspektywa ma ogromne znaczenie dla zrozumienia Apokalipsy. Gdy Jan wielokrotnie opisuje wydarzenia rozgrywające się „przed tronem”, niekoniecznie odpowiada na pytanie, gdzie znajdują się uczestnicy wizji. Znacznie częściej pokazuje, że wszystko dzieje się pod najwyższym autorytetem Boga. Tron staje się centrum, z którego wychodzą Jego wyroki, decyzje i błogosławieństwa.

Tron Boga w Księdze Objawienia

W Księdze Objawienia tron pojawia się ponad czterdzieści razy. Jest to jeden z najważniejszych motywów całej księgi. Co jednak istotne, nie wszystkie wydarzenia związane z tronem rozgrywają się w niebie. Wręcz przeciwnie – bardzo często ich skutki dotyczą ziemi.

Przykładowo:

  • z tronu wychodzą polecenia kierowane do aniołów (Obj. 16:1),
  • przed tronem zapadają wyroki dotyczące narodów (Obj. 20:11–15),
  • Baranek otwiera pieczęcie przed tronem, lecz wydarzenia opisane po ich otwarciu rozgrywają się na ziemi (Obj. 6),
  • modlitwy świętych docierają przed tron Boga, chociaż zanoszą je ludzie żyjący na ziemi (Obj. 8:3–4).

W każdym z tych przypadków tron jest miejscem sprawowania Bożej władzy, natomiast skutki tej władzy obejmują całe stworzenie – niebiosa i zimię.

Warto zauważyć jeszcze jedną prawidłowość. W Biblii ludzie bardzo często przedstawiani są jako stojący przed królem lub sędzią. Takie wyrażenie nie oznaczało jedynie fizycznego ustawienia się przed tronem. Oznaczało przede wszystkim uznanie jego zwierzchnictwa oraz podleganie jego sądowi. Była to terminologia dworska i sądownicza, dobrze znana zarówno w świecie hebrajskim, jak i grecko-rzymskim.

Podobny obraz odnajdujemy w wizjach prorockich Starego Testamentu. Daniel ogląda tron Boga otoczony zastępami niebiańskimi.

„Patrzyłem, aż ustawiono trony i Przedwieczny zajął miejsce… Tysiąc tysięcy Mu usługiwało, a dziesięć tysięcy razy dziesięć tysięcy stało przed Nim.”
(Daniela 7:9–10)

Opis ten nie ma na celu przedstawienia architektury nieba. Daniel ogląda obraz boskiego sądu i królewskiej władzy. Tron stanowi centrum tej wizji, ponieważ symbolizuje najwyższy autorytet Boga nad całym stworzeniem.

Ta sama symbolika przewija się przez całą Apokalipsę. Jan nie opisuje wnętrza niebiańskiego pałacu. Ukazuje Boży tron jako centrum wszechświata, z którego Bóg kieruje biegiem historii i realizacją swojego zamierzenia.

Wnioski dla interpretacji Objawienia 7

Dlatego, gdy dochodzimy do Objawienia 7:9, warto zachować ostrożność. Fakt, że Wielka Rzesza stoi „przed tronem”, sam w sobie nie odpowiada jeszcze na pytanie o jej miejsce pobytu. Równie dobrze może podkreślać, że jest uznana przez Boga, znajduje się pod Jego królewskim panowaniem i uczestniczy w błogosławieństwach płynących z Jego władzy tutaj na ziemi.

Nie jest to jeszcze ostateczny wniosek, ale z pewnością jest to możliwość, której nie wolno pominąć. Dopiero dalsza analiza pozwoli ocenić, która interpretacja najlepiej harmonizuje z całym kontekstem Objawienia.

Na tym etapie można sformułować następujący wniosek:

W symbolice biblijnej tron oznacza przede wszystkim władzę, autorytet i królowanie Boga. Chociaż tron Boga znajduje się w niebie, jego panowanie obejmuje całe stworzenie, tak w niebie jak i na ziemi. Dlatego samo stwierdzenie, że Wielka Rzesza stoi „przed tronem”, nie musi oznaczać, że przebywa w niebie. Równie dobrze może wskazywać, że pozostaje pod zwierzchnictwem Boga i korzysta z Jego królewskiej opieki, na ziemi.

Pozostaje jednak jeszcze jedna kwestia, której nie można pominąć. Zwolennicy niebiańskiej lokalizacji Wielkiej Rzeszy zwracają uwagę nie tylko na tron, ale również na słowa z Objawienia 7:15, gdzie czytamy, że „pełnią dla Niego świętą służbę dniem i nocą w Jego świątyni”. Czy wyrażenie to rzeczywiście oznacza, że Wielka Rzesza musi znajdować się w niebie? Aby odpowiedzieć na to pytanie, konieczne będzie zbadanie znaczenia greckiego słowa ναός (naos) oraz symboliki świątyni w całym Piśmie Świętym. Również to zagadnienie zostanie omówione w kolejnych rozdziałach.

Rozdział 6

„Przed tronem” w Księdze Objawienia – miejsce czy pozycja wobec Boga?

Dotychczas przeanalizowaliśmy znaczenie greckiego wyrażenia ἐνώπιον („przed”) oraz symbolikę tronu Boga. Wykazaliśmy, że ani sam przyimek, ani sam tron nie przesądzają jeszcze miejsca pobytu osób przedstawionych w wizji. Aby sprawdzić, czy wniosek ten znajduje potwierdzenie w samej Apokalipsie, należy porównać wszystkie najważniejsze sceny, w których Jan używa identycznego obrazu.

Najbardziej oczywistym miejscem jest opis Wielkiej Rzeszy.

„Potem ujrzałem, a oto wielka rzesza (…) stojąca przed tronem i przed Barankiem.”
(Obj. 7:9)

To właśnie ten fragment najczęściej interpretuje się jako dowód, że Wielka Rzesza znajduje się w niebie. Jednak zanim taki wniosek zostanie przyjęty, warto zapytać, czy Jan zawsze posługuje się zwrotem „przed tronem” w znaczeniu lokalizacyjnym.

Odpowiedź znajdujemy pod koniec księgi.

Wielki biały tron

W dwudziestym rozdziale Jan opisuje jedną z najbardziej podniosłych scen całej Apokalipsy.

„I ujrzałem wielki biały tron oraz Tego, który na nim siedział. (…) I ujrzałem umarłych – wielkich i małych – stojących przed tronem.”
(Obj. 20:11-12)

Opis ten zawiera dokładnie ten sam motyw. Ludzie stoją przed tronem Boga. Czy jednak oznacza to, że wszyscy znajdują się w niebie? Sam tekst niczego takiego nie mówi. Przeciwnie, Jan poprzedza tę scenę następującymi słowami:

„Morze wydało umarłych, którzy w nim byli, a śmierć i Hades wydały umarłych, którzy w nich byli.”
(Obj. 20:13)

Obraz jest niezwykle wymowny. Umarli zostają wezwani przed Boży sąd. Morze oddaje swoich zmarłych. Śmierć i Hades oddają tych, których zatrzymywały. Następnie wszyscy stają przed tronem.

W centrum uwagi nie znajduje się ich położenie, lecz fakt, że wszyscy odpowiadają przed najwyższym Sędzią. To właśnie jest głównym celem wizji. Jan nie opisuje drogi, jaką przebyli zmarli, ani miejsca, na którym stoją. Opisuje moment, w którym cała ludzkość zostaje postawiona przed Bożym autorytetem.

Warto zauważyć, że samo wyrażenie „stoją przed tronem” nie musi automatycznie oznaczać przebywania w niebie. W Objawieniu 7:9 Wielka Rzesza została opisana słowami ἑστῶτες ἐνώπιον τοῦ θρόνου (hestōtes enṓpion tou thrónou – „stojący przed tronem”). Tę samą konstrukcję Jan stosuje również wobec zmartwychwstałych w Objawieniu 20:12: ἑστῶτας ἐνώπιον τοῦ θρόνου (hestōtas enṓpion tou thrónou – „stojących przed tronem”).

A przecież osoby opisane w Objawieniu 20:12 nie znajdują się w niebie, lecz na ziemi. Zostały właśnie wzbudzone z martwych i stają przed Bogiem, aby zdać sprawę ze swoich czynów.

Oznacza to, że stanie „przed tronem” opisuje przede wszystkim pozostawanie w obecności Boga oraz pod Jego sądem i zwierzchnictwem, a nie samo miejsce przebywania.

Dlatego obraz przedstawiony w Objawieniu 7 nie wymusza wniosku, że Wielka Rzesza znajduje się w niebie. Jan posługuje się tym samym wyrażeniem, którego używa w Objawieniu 20:12. W obu przypadkach akcent pada na relację człowieka z Bogiem i Jego autorytet, a nie na geograficzną lokalizację.

Stąd wynika, że Wielka Rzesza może stać „przed tronem” w takim samym sensie, w jakim przed tronem stoją zmartwychwstali z Objawienia 20:12.  Samo użycie tego wyrażenia nie rozstrzyga więc, czy dana grupa znajduje się w niebie czy na ziemi. Jednak w tym przypadku kontekst wskazuje wyraźnie – chodzi o ziemię.

Tron jako sąd

Scena ta przypomina obrazy znane ze Starego Testamentu. Prorok Daniel ogląda tron Boga, przed którym stają niezliczone rzesze.

„Sąd zasiadł i otwarto księgi.”
(Dan. 7:10)

Nie chodzi tam o geografię nieba. Chodzi o rozpoczęcie sądu. Podobnie jest w Objawieniu 20.

Najważniejszym elementem sceny nie jest miejsce przebywania ludzi, lecz fakt, że zostali oni wezwani przed Boski trybunał. Dlatego zwrot „przed tronem” pełni funkcję sądowniczą. Oznacza występowanie przed najwyższym autorytetem Boga.

Ta sama konstrukcja, dwa różne obrazy

Porównajmy oba fragmenty.

Objawienie 7 Objawienie 20
Wielka Rzesza stoi przed tronem. Umarli stoją przed tronem.
Bóg zapewnia im ochronę. Bóg wydaje wyrok.
Tron symbolizuje królewską opiekę. Tron symbolizuje najwyższy sąd.
Akcent pada na zbawienie. Akcent pada na rozliczenie.

Łączy je jednak jedna wspólna cecha. W obu przypadkach osoby znajdują się przed tronem Boga.

Skoro więc w Objawieniu 20 zwrot ten opisuje ludzi odpowiadających przed Bożym sądem na ziemi, więc można przyjąć, że w Objawieniu 7 identyczne wyrażenie, może stać się tym samym miejscem lokalizacji.

Oczywiście naturalny wydaje się wniosek, że w obu wizjach Jan wykorzystuje ten sam obraz literacki. Ludzie stoją przed Bogiem jako Tym, który sprawuje najwyższą władzę.

Przed tronem nie oznacza automatycznie „w niebie”

To spostrzeżenie znajduje potwierdzenie również poza Księgą Objawienia.

Jezus zapowiedział:

„Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swojej chwale (…) będą zgromadzone przed nim wszystkie narody.”
(Mat. 25:31-32)

W tej scenie wszystkie narody stają przed Chrystusem jako Sędzią. Nie oznacza to jednak, że wszystkie zostały przeniesione do nieba. Opis dotyczy ich odpowiedzialności przed Królem. Jest to ten sam sposób przedstawiania rzeczywistości, jaki spotykamy w Objawieniu. Stanąć przed tronem oznacza stanąć przed sądem i zwierzchnictwem Boga. 

Kontekst całej przypowieści wskazuje, że sąd dotyczy ludzi żyjących na ziemi podczas przyjścia Chrystusa.

Jezus mówi o:

  • narodach,
  • owcach,
  • kozłach,
  • udzielaniu pomocy „najmniejszym z tych moich braci”.

Nie ma żadnej wzmianki o zabraniu wszystkich narodów do nieba. Wręcz przeciwnie – są to narody istniejące na ziemi w chwili sądu.

Podobnie w Objawieniu 6:15-17 królowie ziemi, dowódcy wojskowi, możni, bogaci oraz pozostali mieszkańcy ziemi usiłują ukryć się przed nadchodzącym sądem. Wołają do gór i skał, aby spadły na nich i ukryły ich przed Tym, który siedzi na tronie, oraz przed gniewem Baranka. Cała scena niewątpliwie rozgrywa się na ziemi, jednak osoby te również znajdują się wobec tronu Boga i Baranka.

Oba przykłady pokazują, że w języku biblijnym stanie przed tronem oznacza przede wszystkim odpowiadanie przed najwyższym Władcą i Sędzią, a niekoniecznie przebywanie w niebie. W połączeniu z analizą zwrotu ἐνώπιον, porównaniem z Objawieniem 20 oraz symboliką tronu stanowi to kolejny argument, że samo wyrażenie „przed tronem” nie przesądza o niebiańskiej lokalizacji Wielkiej Rzeszy.

Można więc sformułować następujący wniosek:

Porównanie Objawienia 7 z Objawieniem 20 pokazuje, że wyrażenie „przed tronem” nie jest w Apokalipsie technicznym określeniem miejsca pobytu, lecz relacji wobec Boga jako Sędziego i Króla. W Objawieniu 20:11–15 wszyscy zmarli „stoją przed tronem”, jednak opis nie sugeruje, że cała ludzkość została przeniesiona do nieba. Przeciwnie, wizja przedstawia powszechny sąd nad mieszkańcami ziemi, którzy stają przed autorytetem Boga. Zwrot „przed tronem” oznacza więc podleganie Jego sądowi i władzę, a nie koniecznie lokalizację przestrzenną.

Ta sama zasada może mieć zastosowanie do Objawienia 7:9. Fakt, że Wielka Rzesza stoi „przed tronem i przed Barankiem”, sam w sobie nie dowodzi jej obecności w niebie. Podobnie jak w Objawieniu 20, wyrażenie to może oznaczać uznanie przez Boga, pozostawanie przed Jego obliczem oraz podleganie Jego królewskiej władzy. Jeśli w Objawieniu 20 „stanie przed tronem” nie wymaga przeniesienia sądzonych do nieba, to również w Objawieniu 7 nie można na tej podstawie wyciągać wniosku, że Wielka Rzesza musi przebywać w niebie. Taki sposób użycia jest w pełni zgodny z biblijnym idiomem przedstawiającym ludzi stojących przed Bogiem, choć pozostających na ziemi pod Jego panowaniem.

To zestawienie jest szczególnie cenne, ponieważ porównuje dwie sceny z tej samej księgi, w których Jan świadomie używa tego samego motywu literackiego. Dzięki temu interpretacja opiera się na najbliższym kontekście Objawienia, a nie na założeniach wnoszonych z zewnątrz.

Rozdział 7

Czy „przed tronem” zawsze oznacza niebo?

Jednym z najczęściej przytaczanych argumentów za niebiańską tożsamością wielkiej rzeszy jest stwierdzenie z Objawienia 7:9, że stoi ona „przed tronem i przed Barankiem”. Wielu komentatorów zakłada, że skoro tron Boga znajduje się w niebie, to również wszyscy znajdujący się „przed tronem” muszą być w niebie.

Czy jednak Biblia rzeczywiście używa tego zwrotu wyłącznie w znaczeniu lokalizacji? Analiza wszystkich istotnych tekstów prowadzi do innego wniosku.

Greckie enōpion oznacza przede wszystkim „w obliczu”

W Objawieniu 7:9 występuje greckie słowo:

ἐνώπιον (enōpion)

Dosłownie oznacza ono:

  • przed obliczem,
  • w obecności,
  • wobec,
  • na oczach.

Leksykony zgodnie podkreślają, że nie jest to termin określający fizyczne położenie, lecz obecność wobec osoby posiadającej autorytet.

Dlatego ten sam wyraz opisuje ludzi żyjących na ziemi.

Przykłady

  • Wyjścia 16:9 – Izraelici stanęli przed Jehową na pustyni.
  • Rzymian 14:22 – wierzący są przed Bogiem.
  • Galatów 1:20 – Paweł mówi przed Bogiem.
  • 1 Tymoteusza 5:21 – „zaklinam cię przed Bogiem i Chrystusem”.
  • 2 Tymoteusza 2:14 – „napominaj przed Bogiem”.

W żadnym z tych miejsc ludzie nie znajdują się w niebie. Znajdują się na ziemi, ale pozostają w obliczu Boga.

Owce stoją przed tronem podczas sądu na ziemi

Najmocniejszym argumentem jest Mateusza 25.

„Zgromadzą się przed nim wszystkie narody.”

Grecki tekst używa tego samego sposobu wyrażania obecności wobec Króla.

Co ważniejsze:

  • są tam owce,
  • są tam kozły,
  • wszyscy znajdują się na ziemi,
  • odbywa się sąd narodów.

Nikt nie twierdzi, że kozły zostały zabrane do nieba tylko dlatego, że stoją „przed” Chrystusem. Oznacza to jedynie, że znajdują się przed Jego sądem. Tak samo wielka rzesza może stać przed tronem Boga jako ludzie znajdujący się pod Jego osądem i opieką.

Królowie ziemi również znajdują się „przed tronem”

Objawienie 6:15-17 opisuje dzień gniewu Baranka.

Królowie, dowódcy, bogaci, mocarze, wszyscy ukrywają się w górach wołają:

„Zakryjcie nas przed obliczem Zasiadającego na tronie i przed gniewem Baranka.”

To niezwykle ważny tekst.Niebo się nie przeniosło na ziemię. To ludzie na ziemi znajdują się przed obliczem Zasiadającego na tronie. Są sądzeni przez Boga, choć fizycznie pozostają na ziemi. Jeżeli niegodziwi mogą być „przed tronem”, pozostając na ziemi, to nie istnieje żaden językowy powód, aby wielka rzesza nie mogła znajdować się tam również.

„Przed tronem” oznacza podległość wobec najwyższej władzy

W całej Biblii tron oznacza:

  • władzę,
  • sąd,
  • zwierzchnictwo,
  • panowanie.

Dlatego stanąć przed tronem oznacza przede wszystkim:

  • zdać sprawę,
  • zostać osądzonym,
  • otrzymać wyrok,
  • otrzymać łaskę.

Nie oznacza automatycznie przebywania w tej samej lokalizacji co tron.

Dwudziestu czterech starszych znajdują się w innym miejscu

Objawienie bardzo wyraźnie rozróżnia różne położenia.

O dwudziestu czterech starszych czytamy

  • siedzą na tronach,
  • znajdują się wokół tronu,
  • mają korony,
  • należą do niebiańskiej rady.

O 144 000

czytamy, że stoją z Barankiem na górze Syjon.

Natomiast wielka rzesza nigdy:

  • nie siedzi na tronach,
  • nie otrzymuje koron,
  • nie króluje,
  • nie jest nazwana kapłanami,
  • nie znajduje się wokół tronu.

Opis jest wyraźnie inny.

Wszystkie wystąpienia wyrażenia „przed tronem” w Księdze Objawienia

Warto przeanalizować wszystkie miejsca w Apokalipsie, w których pojawia się wyrażenie „przed tronem”. Samo jego użycie nie rozstrzyga jeszcze, czy opis dotyczy fizycznej lokalizacji, czy raczej obecności przed Bożym obliczem i Jego autorytetem.

Objawienie 4:5 – „Przed tronem płonęło siedem ognistych lamp.”

Wyrażenie opisuje element wyposażenia wizji otaczającego tron Boga.

Objawienie 7:9 – „Wielka rzesza (…) stoi przed tronem i przed Barankiem.”

Jest to kluczowy tekst będący przedmiotem dyskusji. Sam zwrot „przed tronem” nie rozstrzyga jednak, czy chodzi o miejsce pobytu wielkiej rzeszy, czy o jej pozostawanie przed obliczem Boga.

Objawienie 7:11 – „Wszyscy aniołowie stali wokół tronu…”

Tutaj Jan używa innego określenia – „wokół tronu” (kyklō tou thronou). Rozróżnienie pomiędzy „przed tronem” a „wokół tronu” pokazuje, że autor świadomie posługuje się odmiennymi wyrażeniami i nie traktuje ich jako synonimów.

Objawienie 8:3 – „Inny anioł stanął przy ołtarzu…”

Scena ukazuje anioła pełniącego służbę liturgiczną przed Bogiem.

Objawienie 14:3 – „Śpiewali jakby nową pieśń przed tronem…”

Sto czterdzieści cztery tysiące wykonuje pieśń przed tronem, przed czterema żywymi stworzeniami i przed starszymi.

Objawienie 15:2-4 – „Ujrzeliśmy (…) stojących nad morzem szklistym…”

Zwycięzcy oddają cześć Bogu w Jego obecności, śpiewając pieśń Mojżesza i Baranka.

Objawienie 20:12 – „Ujrzałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem…”

Tutaj wyrażenie „przed tronem” jednoznacznie odnosi się do stawienia się przed Bożym sądem. Nacisk pada na odpowiedzialność człowieka przed Najwyższym Sędzią, a nie na określenie jego miejsca pobytu.

Zestawienie wszystkich tych fragmentów pokazuje, że wyrażenie „przed tronem” pełni w Apokalipsie przede wszystkim funkcję teologiczną. Oznacza pozostawanie przed Bożym autorytetem, sądem lub w obecności Boga. Samo użycie tego zwrotu nie stanowi więc wystarczającej podstawy do stwierdzenia, że opisywana osoba lub grupa musi fizycznie przebywać w niebie.

Kontrast z Objawieniem 6

Objawienie tworzy interesującą paralelę.

Rozdział 6

Niegodziwi:

  • stoją przed tronem,
  • próbują uciec,
  • oczekują potępienia.

Rozdział 7

Sprawiedliwi:

  • stoją przed tronem,
  • oczekują wybawienia,
  • otrzymują przychylne uznanie.

Obie grupy występują podczas tego samego dnia gniewu.

Jedni zostają potępieni.

Drudzy zostają ocaleni.

Argument z kontekstu Apokalipsy

Rozdziały 6 i 7 tworzą jedną całość.

Najpierw:

  • otwarcie szóstej pieczęci,
  • dzień gniewu,
  • przerażenie narodów.

Następnie:

  • zapieczętowanie 144 000,
  • ukazanie wielkiej rzeszy.

Naturalnym odczytaniem jest więc, że wielka rzesza to ci, którzy przetrwali ten sam sąd, przed którym uciekali królowie ziemi.

Zgodność z komentarzami autorów dyspensacjonalistycznych

Interesujące jest, że wielu autorów z tego samego środowiska — Harry A. Ironside, William Kelly, John Nelson Darby, Arno C. Gaebelein, C. H. Mackintosh oraz F. W. Grant — wprawdzie umieszcza wielką rzeszę w scenie niebiańskiej, ale jednocześnie podkreśla, że:

  • nie jest ona Kościołem,
  • pochodzi z okresu wielkiego ucisku,
  • reprezentuje ludzi ocalonych spośród narodów,
  • opis ma charakter silnie symboliczny,
  • wizje Apokalipsy często przedstawiają rzeczywistość z perspektywy tronu Boga, a nie z perspektywy geograficznej.

To rozróżnienie jest istotne. Sam fakt przedstawienia kogoś „przed tronem” w wizji nie rozstrzyga jeszcze jego fizycznej lokalizacji, lecz ukazuje go z perspektywy Bożego sądu i władzy.

Wniosek

Argument, że wyrażenie „przed tronem” automatycznie oznacza pobyt w niebie, nie wynika jednoznacznie z języka biblijnego. Biblia wielokrotnie przedstawia ludzi znajdujących się na ziemi, którzy są „przed Bogiem”, „przed Panem” lub „przed tronem” w sensie pozostawania pod Jego bezpośrednim osądem, zwierzchnictwem lub opieką. Przykłady Izraelitów na pustyni, narodów z Mateusza 25 oraz królów ziemi z Objawienia 6 pokazują, że wyrażenie to może oznaczać obecność przed obliczem Boga, a nie koniecznie przebywanie w niebie. Z tego względu sam zwrot „przed tronem” z Objawienia 7:9 nie przesądza o niebiańskiej lokalizacji wielkiej rzeszy i pozostawia otwartą możliwość, że jest ona ukazana jako stojąca przed Bożym tronem na ziemi, w czasie Jego sądu i wybawienia.

Rozdział 8

Dodaj komentarz